Moje potworki :)

Moje potworki :)

piątek, 26 listopada 2010

Nowe i stare

Ten komplecik zrobiłam na prezencik
Od bask36

Ten na próbę ze szmatek
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Te są zrobione w listopadzie
Od bask36
Od bask36
Te to już nawet nawet nie wiem kiedy...ale nosiłam je całe lato
Od bask36

A ta reszta to już takie bardzo, bardzo stare.


Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36

poniedziałek, 15 listopada 2010

Fioletowy komplecik

Zawsze marudzę że mam ciągle zaległości w pokazywaniu, wiec dziś zapominamy o tym czego jeszcze nie pokazałam... właśnie oberżnęłam ostatnie nitki, a było ich sporo...i jest fioletowy komplecik.

Chusta jest ogromna, oczywiście można ją upiąc jako ponczo....jako chusta i świetnie sprawdza się w okryciu głowy. No dobra jeszcze nie sprawdziłam, bo przecież na szczęście nie ma jeszcze zimy...ale pewna jestem że będzie się sprawdzac.

Chusta, brocha, rękawiczki i getry na moje ukochane buciki...no dobra getry na moje śliczne i zgrabne nóżki...coby je dobrze schowac. No dobra nie są takie zgrabne, moje kostki są takie chude że jak się na nie patrzy to od razu do głowy przychodzi tylko jedna myśl...jak takie kostuchy kostki dadzą radę unieśc tAKą pupę. To już wiecie dlaczego uwielbiam wysokie buty i getry :)
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36


Jeszcze coś w palnie mam dorobic do tego kompleciku...ale na razie nie powiem co.
Od bask36

środa, 20 października 2010

Zaległości

Ciągle mam je niestety...zaległości w pisaniu i pokazywaniu...oczywiście tego co wydłubałam.
Więc polecę hurcikiem, a co niech i tak będzie. Chusta pomarańczowa, którą uwilebiam nosic
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Teraz fioletowa, tylko cieżko powiedziec jak Ono się zwie. Bo ja to noszę jako chustę lub narzutkę.
Jak zwał tak zwał, ważne że jest.
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Czapeczka dla małej Oli. oczywiście kolor czerwony w moim aparacie nie istnieje. Więc trzeba w tym momencie użyc wyobraźni i tak właśnie...to jest czerwona czapeczka.
Od bask36
Od bask36

Teraz czas na brudnego różu tuniczkę
Od bask36

I jest do niej również szaliczek :)
Od bask36

Długalny i cieplutki oczywiście :)
Od bask36
O proszę zapomniałabym, mamy jeszcze ogromną chustę. Tą też uwielbiam, noszę ją również na wiele sposobów.
Od bask36
Od bask36
Błękitna torebka


Od bask36
Torebka zrobiona właściwie do tej..no właśnie znowu trzeba to jakos nazwac wiec nazwę ją chusto-ponczo-narzutka :)
Od bask36
Od bask36

Jeszcze nie mam do niej broszki...ale po co mi broszka ważne ze spinacz jest :)
Od bask36

Podzielę to jednak chociaż na dwa razy, wiec reszta następnym razem.

Różowa beretka

Jeszcze cieplutka, zrobiłam dla siebie ale przechwyciła ten komplecik młodsza córa.
Więc muszę dla siebie zrobic drugi komplecik :)


Od bask36

niedziela, 5 września 2010

Dzisiaj bez tytułu

Boziu jaki wstyd, od marca nie napisałam tutaj nic. No cóż, nie miałam po prostu natchnienia do pisania. Co nie znaczy że nic nie dłubałam.

Może najpierw pokażę bluzeczkę pomarańczową. Dlaczego akurat zrobiłam ja z tak wściekłego pomarańczu? A dlatego że mam w swoich zbiorach kordonkowych mały zapasik...muszę się go pozbyc, coby na jego miejsce zgromadzic jakiś nowy nabytek. Wracając do tematu: czemu akurat pomarańcz, a no właśnie leżał sobie na półce chyba juz ze dwa lata i padło akurat na ten kolorek i jest pomarańczowa bluzeczka, robiona z elementów łączonych w trakcie roboty.


Od bask36
Od bask36
Od bask36


- Jest jeszcze jedna koloru tym razem żółtego. Kordonek też wyciągnięty z tej samej półki z zapasami. Ale tym razem robiona od dołu do góry...prościutka, skromniutka ale moje oko cieszy...zresztą nie tylko oko. Moje ciało też się cieszy że może ja nosic.
Od bask36
Od bask36
Co by tu jeszcze pokazac? Już wiem.... z samych resztek po tej żółtej powstała żółta brocha kwiat o średnicy coś około 10 cm.
To mój własny pomysł na kwiatowe brochy hehe. Ale z tyłu brochy nie pokażę, a nie pokażę dlatego że nie ma ludzkiej agrafy, takiej specjalnej do broszek...a ma wielka paskudną agrafkę, taką najzwyklejszą. Czekam na dostawę w pasmanteryjnym...podobno w wakacje nie zamawiają towarów, bo wszyscy się lenią i błogo odpoczywają...pewnie gdzieś na bajecznej wyspie. No nic ja przecież jestem cierpliwa..poczekam, aż dostawcy wrócą spod tych palemek i wezmą sie do roboty, czyli do rozwożenia towarów.A oto moja brocha:) Jest piękna, uwilbiam ją nosic...ale skromnością zaleciało hahaha
Od bask36