Moje potworki :)

Moje potworki :)

piątek, 22 czerwca 2012

Milczek

Cóż znowu długo pomilczałam, ciągły brak czasu. Ale coś tam sobie ciągle dłubię. Nie jest tego dużo ale co tam, już niedługo wakacje, w końcu sobie odpocznę i z tarasu nie zejdę...chyba że mnie deszcz wygoni i będę sobie dłubać i dłubać. Najpierw była chyba chusta seledynkowa, dla kumpeli.

Od bask36
Od bask36
Od bask36

Był też szaliczek szary warkoczem pleciony.
Od bask36
Od bask36

Mamy i drugą chustę, trochę kolory uciekły..ale turkusik był piękny. Innych zdjęć już nie będzie bo chusta poszła do właścicielki.




Od bask36
Od bask36
>
Od bask36

Mój pierwszy w życiu sweter ( znaczy się mój pierwszy zrobiony na drutach). Ozdobą tego sweterka są warkocze, jeden z przodu i po jednym małym na rękawach..a z tyłu też kawałek warkocza. Jest niesymetryczny, uwielbiam go nosić z paskiem, fajny też bez paska. Zamienił się w domowy sweterek. Uwielbiam tą szmatkę. 
Od bask36
Od bask36

Moja sukienka, kiepsko wygląda na wieszaku.."modelka" by się przydała, no ale trudno i tak ją pokażę.
Od bask36
Od bask36

Moja ukochana chusta, uwielbiam ją... boski ma kolor i z tej samej włóczki ponczo.
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Jeszcze pokazałabym mojego cudaka, ale bateria padła a zdjęcie zamiast na kompie..nadal jest na aparacie.
Za to przypomniałam sobie że mam zdjęcie w tej sukience grafitowej... pięknie na nim nie wyszłam...brzuszek dziwnie się uwidocznił. Ale to już było po komunii mego syna, widocznie za dużo się najadłam. Ten pan obok, to mój mężuś oczywiście.
Od bask36

Buziolki dla wszystkich i obiecuję że nadrobię niedługo wszystkie zaległości w czytaniu i podziwianiu waszych cudnych zrobionych rzeczy..jeszcze tydzień dosłownie i wrócę do świata żywych.

niedziela, 25 marca 2012

Tania łatwa i pyszna babka







Składniki
200g mąki pszennej [ok 1,5 szklanki]
90g mąki ziemniaczanej [ok 0,5 szklanki]
6 jaj
200g cukru [ok 1 szklanka]
stopiona kostka masła
1 cukier waniliowy
2 łyżeczki kakao
łyżeczka proszku do pieczenia
cukier puder do posypania

Jajka ubić z cukrem, aż masa podwoi objętość. 
Dodać mąke pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia.
Wymieszać.
Nadal mieszając dodać stopniowo stopioną kostkę masła i cukier waniliowy.
2/3 ciasta wlać do formy wysmarowanej tłuszczem, a resztę wymieszać z kakao.
Ciemne ciasto wlać na jasne.
Piec 45 minut w temperaturze 170*C.
Ostudzone ciasto posypać cukrem pudrem.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Same kominy.

Jakoś tak wyszło, że właściwie nic innego nie robiłam ostatnio tylko kominy, komino-poncza.

Najpierw był seledynkowy komin dla mnie dorobiłam oczywiscie do niego geciorki ( uwielbiam getry i pewnie jeszcze ich zrobię setki)
Od bask36
Od bask36
Później zrobiłam komino-ponczo i czapkę dla małej księżniczki.  Niestety zabrakło mi deko włóczki na wykończenie..nie mogłam już jej niestety dokupić.

Od bask36
Od bask36
Od bask36

Później trzeba było zrobić ponczo dla mamusi księżniczki.

Od bask36
Od bask36
Od bask36

No i znowu ponczo, znowu seledynkowe... dla córki kumpeli. Prosiłam, błagałam... zrobię inne... nie dosć że ten sam kolor to i ten sam wzorek. Nie udało się przekonać mamusi, ma być taki sam i mam nie dyskutować. Wiem, wiem rozumiem...nie dyskutowałam, tylko teraz będę pilnować, żeby się nie zetknąć w szkole  jak zawożę dzieci... na córunię tej mamuni :)  :) 

Od bask36
Od bask36
Od bask36

niedziela, 8 stycznia 2012

Bez tytułu

Leniwa Baśka w końcu raczyła się zebrać w kupę i odezwać. No więc odzywam się...ale pewnie za dużo nie napiszę jak zwykle. Czasu brak mi całkowicie, na pisanie, dłubanie, na pogaduszki. Sama sobie jestem winna...chciało mi się mieć tyle dzieci to trzeba zapomnieć o czasie wolnym dla siebie.
Chciało mi się Wojtka wysłać wcześniej do szkoły, to teraz muszę siedzieć popołudniami i z dwoma chłopakami odrabiać lekcje, nie z jednym. Każdą wolną chwilkę poświęcam dłubaniu...może kiedyś ktoś mądry wymyśli jak wydłużyć dobę.

No to lecimy..

Moja ukochana czerwona szmatka. Można ją różnie zapinać upinać... zakładać do góry nogami.
Nawet coś w rodzaju golfa udało mi się kiedyś upiąć na górze.
Od bask36

Od bask36
Od bask36

Michasiowa czarna czapka...z warkoczami. No cóż, ostatnio mam fazę na warkocze.
Od bask36
Od bask36

Na dziś to tyle... jutro postaram się wkleić resztę. 

czwartek, 15 września 2011

Trochę zaległości.

Wakacje już niestety się skończyły, mój czas wolny również. . Mojego sześciolatka dałam do pierwszej klasy, no i teraz mam za swoje...od 15 do 19 siedzę z moimi chłopakami i odrabiam lekcje. Dziewczyny też muszę przypilnowac. A do 15 godziny kursuję szkoła-dom. Nie mam czasu na dłubanki. Przez cały tydzień wydłubałam parę rzędów czapki dla Misia. Załamka. Czemu te wakacje są takie krótkie.

Dużo nie nadłubałam, moja ukochana broszka. Już z nią dawno biegam. Zdjęcie nie oddaje jej fajności i dziwności. Ale ja jestem nią zachwycona.
Od bask36

Misia kamizelka. Chciał ciepłą...ciepłą włóczkę miałam tylko czarną. No i jest czarna kamizelka..
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36


I  moje korale. Można je różnie zakładac. Przy szyi, wiszące jak korale, zwinięte, a my jeszcze założyłyśmy je na głowę hehe. Uwielbiam je zakładac do pewnej czerwonej szmatki, ale dziś jej nie pokażę... bo aparat padł. Jak naładuję mu bateryjkę, to postawię Julkę na pieńku i cyknę fotkę. 

Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36
Od bask36


Pozdrowienia i buziole dla wszystkich zaglądających :*

niedziela, 28 sierpnia 2011

Niebieski obrusik i.....sztuczna szczęka

Zdjęcia obrusiku są zrobione na moim pieńku, idealne miejsce ukryte w cieniu drzew orzechów laskowych.
Dlatego ostatnio najczęściej na nim wszystko cykam. Pewnie lepiej by było widac jakbym rozłożyła go na trawie, ale tak jest ciekawiej i trochę dziwnie...a ja lubię wszystko co jest nietypowo dziwne.
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Teraz czas wyjaśnic czemu w tytule mam sztuczną szczękę..no cóż któregoś pięknego poranka ( no dobra pewnie aż tak rano nie było...lubię długo siedziec więc i długo pospac) na stole moim oczom ukazał się taki oto widok
Od bask36
Od bask36

Zaczęłam cicho wypytywac moje dzieci, czyja to sztuczna szczęka w słoiku sobie siedzi..okazało się że to moje najmłodsze dziecię ją sobie tak w słoju moczy. Pierwsza myśl jaka mi się kotłowała w głowie to skąd sześcioletnie dziecko wie że sztuczne zęby trzyma się w wodzie.... całe szczęście że nie umieścił ich w szklance bo pewnie długo by mi się śniły te zęby po nocach :) :) :)

niedziela, 31 lipca 2011

Broszka z suwaka

Tak na szybko powstała nowa broszka...dłubię teraz obrusik do kuchni i jakoś mi się dłuży to dłubanie.
Żeby nie przysnąc przy nim i nie knocic oczek ( bo prucia nie znoszę) postanowłam sobie zrobic komplecik do moich butków, które mam do jazdy samochodem..czyli na płaskiej podeszwie...a ja tak nie znoszę płaskich butów, bo jestem malutka. W takich malutkich butach muszę z dołu na wszystkich patrzec...no ale jeszcze nie nauczona jestem jazdy na moich koturnach, wiec takowe malutkie butki są mi bardzo potrzebne.
Broszka też mi potrzebna była..bo do butów z suwakiem pasuje tylko brocha suwakowa...hmm ale ja nadal bez pasującej do butów brochy..bo ta nie pasuje..trza mi znaleźc innego suwaka :)
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Broszka jest ciężka i dzięki temu bardzo stabilna i dobrze przylega do przypiętego miejsca, jak dorwę odpowiedni suwak to pewnie zrobię drugą...bo ta mi się bardzo podoba.