Moje potworki :)

Moje potworki :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tuniki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lipca 2016

Wygrzebane w komputerze

Wygrzebane i zakurzone leżą sobie zdjęcia na moim laptopie. Odkąd wróciłam do pracy, dużo nie dłubię ale coś tam zawsze robię. I ciągle się zastanawiam kiedy wrócę do mojego pisania tutaj...ale cóż wrócić jest ciężko niestety. Jak już skończyłam dumać, bo nic z tego dumania nie wyszło mądrego, to postanowiłam że ruszam i koniec z moim lenistwem.

Na razie będą to stare zdjęcia wygrzebane i zapomniane..nie koniecznie po kolei jak powstawały...ale kto by się tym przejmował.









Zwykła tunika, ale ją bardzo lubię..jest mięciutka i delikatna... przewiewna idealna na upalne dni.









Moja ukochana kolia, są do tego jeszcze kolczyki, ale nie mam ich na zdjęciu..no i przeze mnie uszyta bluza..bluzka.







To mój wisiorek, już mi się znudził i w planach mam żeby go trochę zmienić.




stare zdjęcie...ale jest na nim akurat ten wisior...kolczyki do kompletu no i moja spódnica.... uszyłam ją sama z jakiejś sukienki. No i ważyłam wtedy mniej.... właśnie mniej... od dwóch miesięcy od nowa walczę na razie żeby powrócić do tej wagi. dlatego wkleiłam to zdjęcie żeby na niego patrzeć i sobie przypominać że mogę znowu tak wyglądać.

Już jestem blisko....walczę od dwóch miesięcy..ćwiczę godzinę na trampolinie..pół godziny z hantelkami i skaczę na skakance i nie odpuszczam co dzień.  Ale wolno to strasznie wszystko trwa....ale ważne że są efekty....ha i włosy mam teraz całkiem inne... bardziej kolorowe..

Na razie tyle..tylko tyle, ale już mi się zaczęli kręcić i gadać do mnie no i nie mogę się skupić..poczekam aż zapanuje znowu błogi spokój w domu.

Kurde u nas dzisiaj pada...a moja trampolina jest na dworze, koniecznie muszę sobie kupić taką małą żebym mogła ją rozłożyć w domu. No nic w razie czego wskoczę na stepera...

wtorek, 21 grudnia 2010

Cd fioletowego komplecika

Zapomniałam że jeszcze nie pokazywałam, a tylko wspomniałam że coś robię do kompletu chusty. Ale już zrobiłam jakiś czas temu tuniko- sukienkę.

Od bask36

Oprócz tego na biegu powstała chusta dla babci, jeszcze nie wiem czy się podoba, bo nadal jest u mnie w domu.

Od bask36
Od bask36
Od bask36

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Kamizelka

Chyba jej jeszcze nie pokazywałam wiec czas na nią... zielona kamizelka
Od bask36

Jak fajnie jest popatrzec na tą zieleń, która wdarła się w tło tej kamizelki....kiedy świat pokryła biel. Jak ja nie lubię zimy buuu. Jeszcze tylko dwa miesiące...wytrzymam.

Przy okazji wykorzystania resztek, powstała oczywiście brocha kwiat
Od bask36

środa, 20 października 2010

Zaległości

Ciągle mam je niestety...zaległości w pisaniu i pokazywaniu...oczywiście tego co wydłubałam.
Więc polecę hurcikiem, a co niech i tak będzie. Chusta pomarańczowa, którą uwilebiam nosic
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Teraz fioletowa, tylko cieżko powiedziec jak Ono się zwie. Bo ja to noszę jako chustę lub narzutkę.
Jak zwał tak zwał, ważne że jest.
Od bask36
Od bask36
Od bask36

Czapeczka dla małej Oli. oczywiście kolor czerwony w moim aparacie nie istnieje. Więc trzeba w tym momencie użyc wyobraźni i tak właśnie...to jest czerwona czapeczka.
Od bask36
Od bask36

Teraz czas na brudnego różu tuniczkę
Od bask36

I jest do niej również szaliczek :)
Od bask36

Długalny i cieplutki oczywiście :)
Od bask36
O proszę zapomniałabym, mamy jeszcze ogromną chustę. Tą też uwielbiam, noszę ją również na wiele sposobów.
Od bask36
Od bask36
Błękitna torebka


Od bask36
Torebka zrobiona właściwie do tej..no właśnie znowu trzeba to jakos nazwac wiec nazwę ją chusto-ponczo-narzutka :)
Od bask36
Od bask36

Jeszcze nie mam do niej broszki...ale po co mi broszka ważne ze spinacz jest :)
Od bask36

Podzielę to jednak chociaż na dwa razy, wiec reszta następnym razem.

niedziela, 5 września 2010

Dzisiaj bez tytułu

Boziu jaki wstyd, od marca nie napisałam tutaj nic. No cóż, nie miałam po prostu natchnienia do pisania. Co nie znaczy że nic nie dłubałam.

Może najpierw pokażę bluzeczkę pomarańczową. Dlaczego akurat zrobiłam ja z tak wściekłego pomarańczu? A dlatego że mam w swoich zbiorach kordonkowych mały zapasik...muszę się go pozbyc, coby na jego miejsce zgromadzic jakiś nowy nabytek. Wracając do tematu: czemu akurat pomarańcz, a no właśnie leżał sobie na półce chyba juz ze dwa lata i padło akurat na ten kolorek i jest pomarańczowa bluzeczka, robiona z elementów łączonych w trakcie roboty.


Od bask36
Od bask36
Od bask36


- Jest jeszcze jedna koloru tym razem żółtego. Kordonek też wyciągnięty z tej samej półki z zapasami. Ale tym razem robiona od dołu do góry...prościutka, skromniutka ale moje oko cieszy...zresztą nie tylko oko. Moje ciało też się cieszy że może ja nosic.
Od bask36
Od bask36
Co by tu jeszcze pokazac? Już wiem.... z samych resztek po tej żółtej powstała żółta brocha kwiat o średnicy coś około 10 cm.
To mój własny pomysł na kwiatowe brochy hehe. Ale z tyłu brochy nie pokażę, a nie pokażę dlatego że nie ma ludzkiej agrafy, takiej specjalnej do broszek...a ma wielka paskudną agrafkę, taką najzwyklejszą. Czekam na dostawę w pasmanteryjnym...podobno w wakacje nie zamawiają towarów, bo wszyscy się lenią i błogo odpoczywają...pewnie gdzieś na bajecznej wyspie. No nic ja przecież jestem cierpliwa..poczekam, aż dostawcy wrócą spod tych palemek i wezmą sie do roboty, czyli do rozwożenia towarów.A oto moja brocha:) Jest piękna, uwilbiam ją nosic...ale skromnością zaleciało hahaha
Od bask36